Psy do adopcji

Zaj [123/16]

Zaj [123/16], samiec, mc, rudo biały, dłuższy włos, 4 lata. Z bagażem doświadczeń szuka spokojnej przystani.
Zaj ma zaledwie 4 lata, a za sobą bagaż doświadczeń. Jest bardzo delikatny z natury, w niektórych sytuacjach bywa lękliwy, w innych podczas wielkiej radości – nie zawsze panuje nad swoimi emocjami. Przy tym wszystkim bardzo stara się być grzecznym psem. Bo nader wszystko ceni sobie kontakt z człowiekiem i bardzo o niego zabiega. To widać – Opiekun jest dla niego wszystkim ! Na nim skupia swoją uwagę, dla niego pięknie wykonuje komendy, stara się go zadowolić. Dopiero uczy się ufać ludziom, dlatego wymaga socjalizacji i cierpliwego oswajania z nowym otoczeniem. Potrzebuje kochającej, bardzo doświadczonej, cierpliwej i jednocześnie stanowczej osoby. Przy odrobinie pracy i zaangażowania można zdobyć jego zaufanie a przez to najwierniejszego przyjaciela. Jeśli dom zapewni mu stabilność emocjonalną, to Zaj wszystko sobie poukłada. Potrzebuje jasnych i klarownych reguł oraz spokoju. Na pewno przyszły właściciel musi dać mu czas i nie zrażać się gorszymi dniami. W domu bezwzględnie powinien być jedynakiem i nie powinien trafić do domu gdzie są małe dzieci. Przed adopcją wskazane są spacery zapoznawcze.

Misiu [97/17]

Misiu [92/17], samiec, dłuższy włos, miodowo-podpalany z białymi dodatkami, około 10 lat.
Misiu, niezwykłej urody pies! Miodowo-podpalany z białymi dodatkami, przy tym puchaty. Ma około 10-ciu lat a jego początki w schronisku były dość trudne – nie przyzwyczajał się łatwo do schroniskowych realiów. Często emocje brały górę. Ale cierpliwe spacery i wypracowanie przez wolontariuszy wspólnych metod, pozwoliły zapanować nad jego zachowaniem. Dziś Miś uwielbia długie spacery i nie ciągnie już tak na smyczy. Ale też trzeba uważać gdyż łatwo się frustruje z powodu innych psów. Poza tym przez ten czas okazało się, że dla dobrego samopoczucia musi być na karmie weterynaryjnej Hepatic. No i padaczka której ma epizody. To sprawia, że mamy świadomość – o jego adopcję nie będzie łatwo ale czy to znaczy że nie będzie możliwa? Jak myślicie? Padaczka u psa często pozwala na normalne życie bowiem między atakami zwierzę pozostaje w „pełni zdrowe”, a tym samym pozwala cieszyć się obecnością psa i daje wiele wspólnych, wspaniałych chwil i powodów do radości. Szczególnie jeśli ktoś już ma doświadczenie w opiece nad padaczkowym psiakiem. Pomożecie znaleźć Misiowi dom a w nim tylko odpowiedzialnego i rozsądnego Opiekuna? Miś musi zaznać w końcu ciepła i stabilizacji.
fotografia: Jacek Stańczak

Marian [59/17]

Marian [57/17], pies, duży podpalany, wilczur, 10 lat.
Marian. Kilkadziesiąt udostępnień, kilka tysięcy wyświetleń. Czy ktoś od tamtej pory o niego zapytał ? Nie. To starszy już psiak, ale wciąż może stać się właśnie Twoim oczkiem w głowie, lekarstwem na Twoje smutki i przyjacielem na dobre i na złe. Jeśli jesteś wyrozumiały i liczysz się z tym, że opieka nad psem to nie tylko pasmo radosnych podskoków na łące, ale przede wszystkim wyjątkowa więź i wzajemne oddanie. Prosimy, czy Marian jest właśnie tym, który czeka na Ciebie? Gdy do nas trafił z początku nie łatwo mu było się zaaklimatyzować. Dlaczego ? Bo jest psem niedowidzącym, wszystko poznaje powoli i za pomocą innych zmysłów. Także ludzi. Może także dlatego nie przepada za innymi psami. Trudno mu przecież ocenić wielkość i wygląd, może lepiej asekuracyjnie „pogrozić” szczekaniem. Gdy już przyzwyczai się do swojego otoczenia, nie lubi w nim zmian. Dlatego to człowiek jest dla niego na co dzień przewodnikiem. Na spacerze opiekun z daleka musi dostrzec zagrożenie i na czas zareagować. Marian jest starszym psiakiem, ma około 10 lat. Bardzo potrzebuje spokoju i stabilizacji. Bardzo chcielibyśmy, aby z racji wieku i swojej niepełnosprawności wkrótce znalazł swój dom. Jeśli możesz udostępnij – dla ludzi to tylko liczby, a dla Mariana to szansa na dom. Link do wydarzenia Mariana fotografia: Jacek Stańczak.
 

Kuba [41/17]

Kuba [41/17], samiec, czarny, brązowy pysk i łapy, 13lat.
Dotychczasowe życie Kuby nie było łatwe. Miał swojego pana , kogoś kto prawdopodobnie go kochał . Może nie miał miękkiej kanapy i miska nie zawsze była pełna. Ale obok był człowiek. Razem szli przez życie mimo że nie mieli dachu nad głową … Tak , Kuba był psem bezdomnego. Jak długo , nie wiemy. Niestety życie potoczyło się nie tak jak obaj chcieli i zostali rozdzieleni. Taka jest historia Kuby który trafił pod naszą opiekę. Jest około 13-o letnim psem średniej wielkości który mimo wieku ma nadal żywiołową naturę. Z wielką chęcią wychodzi na spacery za to nie przepada za zabawą w zamkniętej przestrzeni typu „wybieg”. Kuba na spacerze musi zwiedzać świat, nie dla niego zabawa piłeczką czy aportowanie. W boksie zachowuje czystość i jest spokojnym psem. Nie przepada natomiast za niektórymi psami , zatem w domu powinien być jedynakiem. W domu … czy ma na niego szansę ? Czy znajdzie swój spokojny i stabilny kąt , swoją przystań po latach tułaczki ?
fotografia: Jacek Stańczak

Czester [06/14]

Czester [06/14], samiec, 7 lat, mc jamnik XXL.
Czester znów w Schronisku. Czester jest wyjątkowym „jamnikiem”. Długi kręgosłup jest, gładka, jamnicza sierść jest, krzywe, krótkie łapy także. Inteligencja jamnicza również. To, co go wyróżnia pomiędzy innymi jamniczymi mieszańcami to wielkość. Ma około 20 kilo i absolutnie nie można traktować go jako małego psa. To kawał solidnego, fajnego, otwartego na życie psa. Jest odważny i przyjazny. A na pewno-wyjątkowy! Ma 7 lat . Nie powinien jednak trafić do domu, gdzie są małe dzieci . Zdarza mu się kłapnąć zębami. Czester był w domu 2 lata i w 2017 roku wrócił ponieważ ugryzł właściciela w palec.
fotografia: Jacek Stańczak

As [103/16]

As [103/16], samiec, 10 lat, duży czarny podpalany.


Nazywam się As, mówią że mam 10 lat, a ja czuję się tak młody jakbym miał 8 miesięcy. Do schroniska trafiłem trzy lata temu. Zostałem znaleziony w lesie przez osobę która przyprowadziła mnie tu do mojego obecnego „domu”. Moi przyjaciele wolontariusze mówią, że nie ma ze mną większych problemów oprócz tego, że ciągnę kiedy prowadzą mnie na smyczy. No cóż, przyznaję się do tego ale rozpiera mnie energia, a siedzenie w klatce bez ruchu sprawia, że nie mogę się powstrzymać… Słyszałem jak jedna z moich opiekunek mówiła, że robię postępy i z każdym spacerem coraz lepiej chodzę na smyczy. Nie lubię niektórych psich kolegów, ale z przyjaciółką Nulą dogaduje się wspaniale. Kocham też ludzi, nie jestem psem który szczerzy zęby i gryzie- to nie leży w mojej naturze. Bardziej od dokuczania innym interesuje mnie zabawa piłeczkami i bliskość człowieka. Nie ukrywam, że jestem łasuchem. Za smaczki poproszony usiądę i dam łapę. Cieszę się, gdy moi przyjaciele wolontariusze zabierają mnie na wybieg-tam czuję się szczęśliwy-to taki moment radości w tym schroniskowym życiu za kratami. Bardzo marzy mi się dom, ten prawdziwy kochany dom i człowiek, który obdarzy mnie miłością i nauczy prawdziwego psiego życia. Czy moje marzenia kiedyś się spełnią? Czy ktoś kiedyś mnie zauważy? Spójrz w moje oczy i zobacz jak pragną miłości. Kochany człowieku, jestem większym psem ale niech Cie to nie przeraża- mam tak samo wielkie serce, które tylko czeka żeby Cie pokochać!!! Fajnie gdybym znalazł dom z ogrodem- to takie moje wielkie pragnienie, chociaż w bloku też się odnajdę. Bym Cię kochał mój człowieku do końca moich psich dni moim psim, szczenięcym sercem.

Wydarzenie adopcyjne Asa

fotografia: Jacek Stańczak Film z Asem. Drugi film z Asem. Wideo i zdjęcia: Jacek Stańczak

Tekilla [38/16]

Tequilla [38/16], samica, biało brązowa w łaty, mc amstaff, 6-7 lat.
Tequila przebywa w Schronisku dla zwierząt w Sopocie „Sopotkowo” ponad dwa lata. Prawdopodobnie, przyczyną Jej porzucenia przez opiekunów była choroba. Tequila może cierpieć na lipofuscynozę ceroidową (NCL) – rzadką, genetycznie uwarunkowaną chorobę metaboliczną, dziedziczoną w sposób autosomalny, recesywny, która występuje u American Staffordshire Terrier, jak i u wielu innych ras. Pierwsze objawy choroby pojawiają się między 3 a 5 rokiem życia psa. Do objawów należą dysfunkcje motoryczne: ataksja (zaburzenia koordynacji ruchowej), trudności w chodzeniu (potykanie się, rozmijanie łap), hipermetria (nadmierny zakres ruchów), drgawki, zaburzenie widzenia. Mogą również wystąpić objawy związane ze zmianami w psychice, których u suczki nie obserwujemy. Tequila na stałe przyjmuje Apoquel, lek na objawy alergicznego zapalenia skóry (podejrzenie alergii pokarmowej). Istnieje konieczność wykonania rozszerzonych badań w tym kierunku. Wskazane jest także usunięcie kamienia nazębnego i nie czyszczony może spowodować stan zapalny dziąseł. Tequila (pieszczotliwie zwana Kinią) ma około 6-7 lat. To spokojna, zrównoważona, kontaktowa i mimo choroby, bardzo samodzielna suczka, która z ogromną siłą i determinacją walczy z ograniczeniami będącymi wynikiem choroby. Uwielbia wspólne spacery, węszenie i zabawę, a także bliskość człowieka. Chętnie współpracuje i reaguje na podstawowe komendy. Przy wsparciu człowieka pokonuje frustracje i przeszkody, jakby choroba i niepełnosprawność nie miały na Nią wpływu. Więcej informacji i pełne badania neurologiczne u kierownika schroniska. Nie polecamy do kotów. Prosimy pamiętać, że schody są dla suni przeszkodą nie do pokonania,ona traci równowagę nawet na płaskim podłożu, nikt nie da rady wnosić i znosić kilka razy dziennie psa około 25 kg.
fotografia: Jacek Stańczak

Nula [43/16]

Nula [43/16], samica, mc wilczura, duża podpalana, 8 lat.


Nula to około 8 letnia suczka w typie owczarka, która trafiła do schroniska po 3 latach spędzonych w domu. Jest psem radosnym i pogodnym, który uwielbia czesanie , głaskanie i każdy inny rodzaj kontaktu z człowiekiem. Jest psem aktywnym i bardzo lubi długie spacery przy czym cały czas koncentruje się na człowieku. Jest psem inteligentnym i lubi wspólne ćwiczenia zapominając o „reszcie świata” a każda nowa umiejętność sprawia jej wiele radości. Nula akceptuję inne psy. Czeka na opiekuna, który właściwie ją poprowadzi i da jej kochający dom a dzięki czemu stanie się wspaniałym towarzyszem w codziennym życiu. Przed adopcją wskazane jest kilka spacerów zapoznawczych.

Wydarzenie adopcyjne Nuli Film z Nulą. Wideo i zdjęcia: Jacek Stańczak fotografia: Jacek Stańczak

Cerber [45/15]

Cerber [45/15], samiec, duży, czarny podpalany, 10 lat.

Cerber to duży, postawny i niezależny pies. Ma około 10 lat. Nie przeoczy nikogo kto wchodzi do schroniska i mija jego boks. Jest uważny i musi o wszystkim wiedzieć. I o wszystkim od razu poinformować wszystkich wkoło. Troszkę być może tym przestrasza potencjalnych odwiedzających, którzy przyszli znaleźć psiego przyjaciela na resztę życia. Należy do tej grupy psiaków, które z początku podchodzą z lekkim dystansem, ale jak już do kogoś się przekona to będzie wiernie kochał. Nie jest wylewny, nie lubi czułości, choć lubi głaskanie. Nagrodą za cierpliwą opiekę i wspólnie spędzane chwile z pewnością jest przywiązanie, które można wyczytać w jego oczach. Jest spokojny i opanowany. Jego zaletą jest to że mimo swojej postury i siły nie ciągnie na smyczy. Nie zaczepiany przez inne psy nie reaguje. Ale generalnie nie przepada za współtowarzyszami. Przyjdź , poznaj Cerbera , znajdź w nim swego psiego towarzysza.

Link do wydarzenia Cerbera
fotografia: Jacek Stańczak

Maks [97/09]

Maks [97/09], samiec, 14 lat, duży, jasna sierść.

Maks jest starszym, 14-letnim, dużym psem, przebywającym w schronisku od: 19.06.2009 roku. Jednak jego historia zaczyna się już w czasach szczenięcych. Adoptowany jako szczeniak z naszego schroniska, oddany po śmierci ukochanego właściciela. Maks, jako jeden z naszych emerytów, ma swoje problemy zdrowotne – choruje na spondylozę (zespół zwyrodnień kręgosłupa). Chorobie towarzyszy ograniczenie możliwości ruchowych, co u Maksa objawia się zdecydowanym niedowładem tylnych łap. Przy znacznie zmniejszonej motoryce, na spacery Maks ma zakładany pas w okolicach bioder i jest w ten sposób podtrzymywany, co ułatwia mu poruszanie się. Nowy opiekun Maksa będzie musiał się zmierzyć z dużym wysiłkiem fizycznym – pies już nie pokona schodów, dlatego wskazany jest dom lub mieszkanie w bloku z windą. Nie jest to milusiński kanapowiec, raczej pies z charakterem, który okazuje człowiekowi szacunek i sam go wymaga. Gdy kogoś polubi to już na zawsze, ma wielkie serce chcące pokochać człowieka. Nie toleruje kotów oraz większości psów. Przed adopcją wskazane jest kilka wizyt zapoznawczych. Link do filmu Maksa. Link do wydarzenia Maksa.

fot. Jacek Stańczak