Psy do adopcji

Kola [41/18]

Kola [41/18], samica, mc owczarka niemieckiego, 6-7 lat.


Kola [41/18] to sporej wielkości sunia w typie owczarka niemieckiego. Gęste piękne futro i miłe usposobienie przykuwają uwagę wszystkich, którzy spotykają Kolę na spacerze. Dziewczyna jest bardzo otwarta i wesoła, chętnie nawiązuje relację z opiekunem i zabiega o kontakt z nim. Uwielbia zabawy piłką na wybiegu i obszczekuje przy tym wszystkie inne psiaki, które przechodzą obok – Teraz ja się tu bawię a piłka jest moja ! Jest pełna energii. Wymaga silnej osoby i mocnej ręki, bo jeszcze trochę ciągnie na smyczy, ale przy odrobinie wysiłku i pracy uda się z niej wyszlifować wspaniały diament. Kola ma 6-7 lat i całe psie życie przed sobą. Zaproś Kolę do swojego życia!
fotografia: Jacek Stańczak

Iwan-Blady [07/18]

Blady [07/18], samiec, mc amstaff oraz dogo argentino, 7 lat. Blady Iwan szuka doświadczonego i aktywnego domu.
Blady Iwan nadal czeka na dom w Sopotkowie. Bardzo prosimy o udostępnienia, chłopak potrzebuje doświadczonego domu i aktywnego opiekuna. To przepiękny pies, najprawdopodobniej mieszaniec amstaffa z dogo argentino. Sympatyczny, pięknie bawi się piłką. Pięknie wykonuje komendy, pozytywnie nastawiony wobec świata i bardzo, bardzo silny. Spacer polega na energicznym nadążaniu za Bladym Iwanem, lecz oczywiście wszystko jest do wypracowania spacerami, szkoleniem i pozytywnym zmęczeniem fizycznym psa. Przyszłego opiekuna powinna więc cechować dobra kondycja fizyczna; mała, drobna kobieta nie zapanuje nad takim psem. Wskazany raczej dom z ogrodem, ponieważ pies o takiej sile może być kłopotliwy tam, gdzie trzeba się mijać z sąsiadami na klatce schodowej. Bardzo prosimy o przemyślane decyzje. Blady musi trafić do domu już na zawsze. Jego serce i psychika nie zniesie kolejnego powrotu do schroniska. Nowy Opiekun Bladego musi mierzyć siły na zamiary i wybierając psa kierować się zdrowym rozsądkiem. Dlatego zastrzegamy sobie prawo do odmowy wydania Bladego, kierując się przede wszystkim dobrem psa. Ten pies musi znaleźć pewny dom. Powód jego oddania to agresja, jednak na chwilę obecną nie obserwujemy takich zachowań u Iwana. Brak aktywności wywołuje u niego frustrację, którą wyładowuje na zabawkach i akcesoriach do ćwiczeń, dłuższe i regularne spacery bardzo pomagają opanować temat. Dlatego kładziemy nacisk na rozsądną osobę i przemyślaną decyzję. Przed wydaniem obowiązuje wizyta przed adopcyjna. Blady wymaga specjalistycznej karmy hipoalergicznej. Przed adopcją wskazane jest przynajmniej kilka spacerów zapoznawczych. 
fotografia: Jacek Stańczak

Zaj [123/16]

Zaj [123/16], samiec, mc, rudo biały, dłuższy włos, 4 lata. Z bagażem doświadczeń szuka spokojnej przystani.
Zaj ma zaledwie 4 lata, a za sobą bagaż doświadczeń. Jest bardzo delikatny z natury, w niektórych sytuacjach bywa lękliwy, w innych podczas wielkiej radości – nie zawsze panuje nad swoimi emocjami. Przy tym wszystkim bardzo stara się być grzecznym psem. Bo nader wszystko ceni sobie kontakt z człowiekiem i bardzo o niego zabiega. To widać – Opiekun jest dla niego wszystkim ! Na nim skupia swoją uwagę, dla niego pięknie wykonuje komendy, stara się go zadowolić. Dopiero uczy się ufać ludziom, dlatego wymaga socjalizacji i cierpliwego oswajania z nowym otoczeniem. Potrzebuje kochającej, bardzo doświadczonej, cierpliwej i jednocześnie stanowczej osoby. Przy odrobinie pracy i zaangażowania można zdobyć jego zaufanie a przez to najwierniejszego przyjaciela. Jeśli dom zapewni mu stabilność emocjonalną, to Zaj wszystko sobie poukłada. Potrzebuje jasnych i klarownych reguł oraz spokoju. Na pewno przyszły właściciel musi dać mu czas i nie zrażać się gorszymi dniami. W domu bezwzględnie powinien być jedynakiem i nie powinien trafić do domu gdzie są małe dzieci. Przed adopcją wskazane są spacery zapoznawcze.

Misiu [97/17]

Misiu [92/17], samiec, dłuższy włos, miodowo-podpalany z białymi dodatkami, około 10 lat.
Misiu, niezwykłej urody pies! Miodowo-podpalany z białymi dodatkami, przy tym puchaty. Ma około 10-ciu lat a jego początki w schronisku były dość trudne – nie przyzwyczajał się łatwo do schroniskowych realiów. Często emocje brały górę. Ale cierpliwe spacery i wypracowanie przez wolontariuszy wspólnych metod, pozwoliły zapanować nad jego zachowaniem. Dziś Miś uwielbia długie spacery i nie ciągnie już tak na smyczy. Ale też trzeba uważać gdyż łatwo się frustruje z powodu innych psów. Poza tym przez ten czas okazało się, że dla dobrego samopoczucia musi być na karmie weterynaryjnej Hepatic. No i padaczka której ma epizody. To sprawia, że mamy świadomość – o jego adopcję nie będzie łatwo ale czy to znaczy że nie będzie możliwa? Jak myślicie? Padaczka u psa często pozwala na normalne życie bowiem między atakami zwierzę pozostaje w „pełni zdrowe”, a tym samym pozwala cieszyć się obecnością psa i daje wiele wspólnych, wspaniałych chwil i powodów do radości. Szczególnie jeśli ktoś już ma doświadczenie w opiece nad padaczkowym psiakiem. Pomożecie znaleźć Misiowi dom a w nim tylko odpowiedzialnego i rozsądnego Opiekuna? Miś musi zaznać w końcu ciepła i stabilizacji.
fotografia: Jacek Stańczak

Marian [59/17]

Marian [57/17], pies, duży podpalany, wilczur, 10 lat.
Marian. Kilkadziesiąt udostępnień, kilka tysięcy wyświetleń. Czy ktoś od tamtej pory o niego zapytał ? Nie. To starszy już psiak, ale wciąż może stać się właśnie Twoim oczkiem w głowie, lekarstwem na Twoje smutki i przyjacielem na dobre i na złe. Jeśli jesteś wyrozumiały i liczysz się z tym, że opieka nad psem to nie tylko pasmo radosnych podskoków na łące, ale przede wszystkim wyjątkowa więź i wzajemne oddanie. Prosimy, czy Marian jest właśnie tym, który czeka na Ciebie? Gdy do nas trafił z początku nie łatwo mu było się zaaklimatyzować. Dlaczego ? Bo jest psem niedowidzącym, wszystko poznaje powoli i za pomocą innych zmysłów. Także ludzi. Może także dlatego nie przepada za innymi psami. Trudno mu przecież ocenić wielkość i wygląd, może lepiej asekuracyjnie „pogrozić” szczekaniem. Gdy już przyzwyczai się do swojego otoczenia, nie lubi w nim zmian. Dlatego to człowiek jest dla niego na co dzień przewodnikiem. Na spacerze opiekun z daleka musi dostrzec zagrożenie i na czas zareagować. Marian jest starszym psiakiem, ma około 10 lat. Bardzo potrzebuje spokoju i stabilizacji. Bardzo chcielibyśmy, aby z racji wieku i swojej niepełnosprawności wkrótce znalazł swój dom. Jeśli możesz udostępnij – dla ludzi to tylko liczby, a dla Mariana to szansa na dom. Link do wydarzenia Mariana fotografia: Jacek Stańczak.
 

Kuba [41/17]

Kuba [41/17], samiec, czarny, brązowy pysk i łapy, 13lat.
Dotychczasowe życie Kuby nie było łatwe. Miał swojego pana , kogoś kto prawdopodobnie go kochał . Może nie miał miękkiej kanapy i miska nie zawsze była pełna. Ale obok był człowiek. Razem szli przez życie mimo że nie mieli dachu nad głową … Tak , Kuba był psem bezdomnego. Jak długo , nie wiemy. Niestety życie potoczyło się nie tak jak obaj chcieli i zostali rozdzieleni. Taka jest historia Kuby który trafił pod naszą opiekę. Jest około 13-o letnim psem średniej wielkości który mimo wieku ma nadal żywiołową naturę. Z wielką chęcią wychodzi na spacery za to nie przepada za zabawą w zamkniętej przestrzeni typu „wybieg”. Kuba na spacerze musi zwiedzać świat, nie dla niego zabawa piłeczką czy aportowanie. W boksie zachowuje czystość i jest spokojnym psem. Nie przepada natomiast za niektórymi psami , zatem w domu powinien być jedynakiem. W domu … czy ma na niego szansę ? Czy znajdzie swój spokojny i stabilny kąt , swoją przystań po latach tułaczki ?
fotografia: Jacek Stańczak

Czester [06/14]

Czester [06/14], samiec, 7 lat, mc jamnik XXL.
Czester znów w Schronisku. Czester jest wyjątkowym „jamnikiem”. Długi kręgosłup jest, gładka, jamnicza sierść jest, krzywe, krótkie łapy także. Inteligencja jamnicza również. To, co go wyróżnia pomiędzy innymi jamniczymi mieszańcami to wielkość. Ma około 20 kilo i absolutnie nie można traktować go jako małego psa. To kawał solidnego, fajnego, otwartego na życie psa. Jest odważny i przyjazny. A na pewno-wyjątkowy! Ma 7 lat . Nie powinien jednak trafić do domu, gdzie są małe dzieci . Zdarza mu się kłapnąć zębami. Czester był w domu 2 lata i w 2017 roku wrócił ponieważ ugryzł właściciela w palec.
fotografia: Jacek Stańczak

As [103/16]

As [103/16], samiec, 10 lat, duży czarny podpalany.


Nazywam się As, mówią że mam 10 lat, a ja czuję się tak młody jakbym miał 8 miesięcy. Do schroniska trafiłem trzy lata temu. Zostałem znaleziony w lesie przez osobę która przyprowadziła mnie tu do mojego obecnego „domu”. Moi przyjaciele wolontariusze mówią, że nie ma ze mną większych problemów oprócz tego, że ciągnę kiedy prowadzą mnie na smyczy. No cóż, przyznaję się do tego ale rozpiera mnie energia, a siedzenie w klatce bez ruchu sprawia, że nie mogę się powstrzymać… Słyszałem jak jedna z moich opiekunek mówiła, że robię postępy i z każdym spacerem coraz lepiej chodzę na smyczy. Nie lubię niektórych psich kolegów, ale z przyjaciółką Nulą dogaduje się wspaniale- mieszkamy razem w wspólnym kojcu i przyznam skrycie, że się w niej podkochuje. Kocham też ludzi, nie jestem psem który szczerzy zęby i gryzie- to nie leży w mojej naturze. Bardziej od dokuczania innym interesuje mnie zabawa piłeczkami i bliskość człowieka. Nie ukrywam, że jestem łasuchem. Za smaczki poproszony usiądę i dam łapę. Cieszę się, gdy moi przyjaciele wolontariusze zabierają mnie na wybieg-tam czuję się szczęśliwy-to taki moment radości w tym schroniskowym życiu za kratami. Bardzo marzy mi się dom, ten prawdziwy kochany dom i człowiek, który obdarzy mnie miłością i nauczy prawdziwego psiego życia. Czy moje marzenia kiedyś się spełnią? Czy ktoś kiedyś mnie zauważy? Spójrz w moje oczy i zobacz jak pragną miłości. Kochany człowieku, jestem większym psem ale niech Cie to nie przeraża- mam tak samo wielkie serce, które tylko czeka żeby Cie pokochać!!! Fajnie gdybym znalazł dom z ogrodem- to takie moje wielkie pragnienie, chociaż w bloku też się odnajdę. Bym Cię kochał mój człowieku do końca moich psich dni moim psim, szczenięcym sercem.

Wydarzenie adopcyjne Asa


fotografia: Jacek Stańczak
Film z Asem. Wideo i zdjęcia: Jacek Stańczak

Tekilla [38/16]

Tequilla [38/16], samica, biało brązowa w łaty, mc amstaff, 4-5 lat.
Tequilla została przyprowadzona do schroniska wczesną wiosną … na pasku od spodni … znaleziona na plaży… To sunia w typie rasy amstaff , wiek około 5 lat. Niestety, co zdarza się u tych psów, na skutek zmian w układzie nerwowym cechuje się zaburzoną koordynacją ruchową kończyn. Przejawia się to chwiejnym, niezgrabnym chodem, ruchami przypadkowymi i brakiem precyzji w poruszaniu się. Chociaż jak już się rozkręci to uprawia swoje radosne galopady. By ułatwić i usprawnić jej poruszanie suczka została zaopatrzona w specjalną szytą na miarę uprząż- kamizelkę, która umożliwia jej sprawniejsze poruszanie się na spacerach z przewodnikiem. Z początku nie były one łatwe i wymagały stałego jej motywowania i zachęcania. Z każdym tygodniem nabiera sił i co raz chętniej wychodzi na co raz dłuższe spacery. Dzięki systematycznej pracy wolontariuszy i pracowników schroniska poczyniła duże w tym zakresie postępy. W przeprowadzonym badaniu neurologicznym nie wykazano żadnych niepożądanych zmian w zachowaniu psa oraz jego świadomości (czyli sposobie reagowania na otoczenie, opiekunów, bodźce ). Tequilla bardzo dobrze czuje się w towarzystwie człowieka, cieszy się i lgnie do niego. Mimo dolegliwości jest bardzo radosna, żywiołowa i energiczna, nie do końca zdaje sobie sprawę, że nie jest tak sprawna jak inne psy, choć bardzo by chciała… Ma ogromną wolę życia, uwielbia być w centrum zainteresowania. Szukamy dla niej bardzo odpowiedzialnego opiekuna, który ma świadomość, że opieka nad chorym psem to etat 24h/dobę. Takiego, który jest w stanie sprostać temu niełatwemu zadaniu, ofiarować jej to co najcenniejsze – swój czas, troskę, opiekę i miłość. Który będzie potrafił zrekompensować jej to co zabrał jej los… Więcej informacji i pełne badania neurologiczne u kierownika schroniska. Nie polecamy do kotów. Prosimy pamiętać, że schody są dla suni przeszkodą nie do pokonania,ona traci równowagę nawet na płaskim podłożu, nikt nie da rady wnosić i znosić kilka razy dziennie psa około 25 kg.
Tel. do wolontariuszki 518899005
fotografia: Jacek Stańczak

Nula [43/16]

Nula [43/16], samica, mc wilczura, duża podpalana, 8 lat.


Nula to około 8-letnia suczka w typie owczarka, która trafiła do schroniska po 3 latach spędzonych w domu. Jest radosnym i pogodnym psem, zawsze pierwszym w kolejce na spacer i do głaskania, o które prosi każdą przechodzącą obok jej wybiegu osobę. Łasi się do człowieka, domagając czułości i pieszczot. Podczas zabawy zdarza jej się podgryzać. Od roku Nula dzieli boks z Asem, innym psem w typie owczarka, dobrze się dogadują i troszczą o siebie nawzajem. Jednak Nula akceptuje inne psy wybiórczo, co trzeba wziąć pod uwagę podczas adopcji. Nie nadaje się do domu z dziećmi. Nula potrzebuje doświadczonego opiekuna, który poprowadzi ją właściwie, dobrze ukierunkuje i da jej kochający dom do końca życia.

Wydarzenie adopcyjne Nuli
fotografia: Jacek Stańczak