Koty do adopcji

Mira [39/19]

Mira [39/19], samica, biało czarna, około roku.
Mira to sympatyczna kotka, która gdy tylko kogoś zauważy przy swoim boksie już miauczy na powitanie. Praktycznie biegnie z półek domagając się uwagi. Lubi węszyć, ocierać się o łydki i zdobywać tym zasłużone pieszczoty. To młoda kotka, która tylko czeka, aby psocić w swoim domku. Jesteśmy pewni, że z tak otwartym charakterem szybko zjedna sobie kogoś z Państwa. Mira póki co mieszka sama w boksie tym samym skupiając całą uwagę na sobie. Zapraszamy Państwa w odwiedziny, mruczące głaski od Miry gwarantowane.
fot. Jacek Stańczak

Pusia [21/19]

Pusia [21/19], samica, szaro bura, 3 letnia.


Pusia dzieli boks z innymi współlokatorami Chmurą i Rudim. O ile dziewczęta się tolerują o tyle Pusia nie potrafi znieść Rudiego. Syczy i wyznacza granice. Gdy to mają ustalone z ciekawością wpatruje się w człowieka. Można koło niej usiąść, gdy pozwoli się jej przywąchać dłoń ociera się prosząc o głaskanie. Pusi nie do końca pasuje schronisko, lubi siedzieć na świeżym powietrzu i dumać nad swoim losem. To spokojna kotka, która da się podrapać za uchem do pewnych granic, nie przepada za dotykaniem ogona. Zapraszamy do poznania Pusi, być może komuś z Państwa skradnie serce.

fot. Jacek Stańczak

Rudi [14/19]

Rudi [14/19], samiec, rudy, jednooki, 10 lat.


Rudi to duży kocur mieszkający w boksie razem z Chmurką i Pusią. Nie są na do końca na koleżeńskiej łapie z Pusią, ale szanują swoje granice. Jest to spokojny kot, który musi nabrać zaufania do człowieka. W pierwszym kontakcie zachowuje dystans. Preferuje obserwować otoczenie z wysokich półek i spacerować, dlatego gdyby trafiłby mu się dom, aby mógł wychodzić na kocie przygody byłoby dla niego idealnie. Zachęcamy Państwa do poznania Rudiego, dania mu szansy na otworzenie się przed człowiekiem aby ostatecznie znalazł się w nowym kochającym domu.

fot. Jacek Stańczak

Kiciuś [20/19]

Kiciuś [20/19], samiec, 4 lata, szaro bury pręgowany.

Kiciuś, jak samo jego imię wskazuje, to bardzo miły kot. Zabiega o kontakt z człowiekiem, mruczy zadowolony podczas głaskania i raczej nie ma problemów z innymi kotami, ale to naturalnie zależy od towarzysza boksu. Na razie Kiciuś mieszka w boksie sam, więc z łatwością skupia całą uwagę na sobie. To młody kot, który do szczęścia potrzebuje tylko świeżej wody, dobrego jedzonka i pieszczot ukochanego człowieka. Zapraszamy Państwa do schroniska, aby poznać Kiciusia.

fot. Jacek Stańczak

Tutu [34/19] Mrusia [35/19] Wiking [36/19]

Szukamy nowych domów dla trzech kociąt:
-[34/19] Tutu, samiec, szaro bury, 3-4 tygodnie aka Drapacz Himalaista,
-[35/19] Mrusia, samica, szaro bura, 3-4 tygodnie aka Termos Szyi,
-[36/19] Wiking, samiec, szaro czarny, 3-4 tygodnie aka Ciekawski Wojownik.
Prosimy o przemyślane decyzje adopcji. Kocięta to nie zabawki i złe nawyki, które nabędą w młodym wieku urosną wraz z nimi. Nie rezerwujemy kociąt przez telefon lub internet. Zapraszamy do Schroniska w odwiedziny.
fot. Jacek Stańczak

Edi [24/19]

Edi [24/19], samiec, mieszaniec, szarobury, biała broda, 6-7lat.


Edi to sympatyczny kot z oklapniętym uszkiem. Przyszedł do nas schorowany i długo czekał, aż wreszcie wyjdzie z kwarantanny. Nareszcie może poznać nowych ludzi. Gdy człowiek zatrzymuje się naprzeciw jego boksu wychodzi mu naprzeciw, aby się przywitać. Edi to miły kot, ociera się o łydki, pozwoli się podrapać za uszkiem. Bardziej jest nastawiony na mizianie, niż zabawę, ale oczko lasera czy wędka nie są mu obce. Jest bardzo kontaktowy, dlatego mamy nadzieję, że nie zagrzeje na długo miejsce w schronisku. fot. Jacek Stańczak

Kłidicz [154/18]

Kłidicz vel Kuba [154/18], samiec, czarny, kępka białej sierści na kołnierzyku, 4 lata.

Kłidicz to nietypowej budowy kocur. Ciałko jakby beczułka, krótkie łapy i z całą pewnością posiadacz najbardziej nietypowych miauknięć wśród schroniskowych rezydentów. Od skrzypienia drzwi, po skrzeki wrony. Jeśli Państwo nie wierzą zapraszamy w odwiedziny aby posłuchać. Kłidicz nadaje się dla osoby znającej zachowania kota. Jest przyjacielski, najlepiej się bawić z nim długą wędką, ale stanowczo nie cierpi dotykania brzucha. Do tego musi być jedynym kotem w domu; próby łączenia go z kotką czy kocurem skończyły się niepowodzeniem. Kłidicz już był adoptowany, niestety wrócił do schroniska następnego dnia po tym, jak dotkliwie ugryzł Panią w rękę. Obserwujemy Kłidicza, nie przejawia zachowań agresywnych, dla osoby która miała koty i potrafi wyczuć nastroje byłby przytulaśnym przyjacielem.

fot. Jacek Stańczak

Suri [6/19]

Suri [6/19], samica, czarno biała z białymi dodatkami, 4 lata.
Suri jest wyjątkową kotką. W pierwszych dniach była wylękniona, nieruchoma, później atakowała i syczała na człowieka z budki czy wysokiej półki, gdy ten był za blisko. To dominująca kotka, wiedząca czego chce. Gdy coś jej się nie spodoba potrafi łapkami skoczyć na nogę czy dziabnąć w rękę. Ale to pomału się zmienia. Teraz się uspokoiła, jakby zrozumiała, że jest bezpieczna. Spragniona kontaktu to niedopowiedzenie. Suri wręcz nie chce wypuścić człowieka z boksu. Miauczy, łasi się, wspina się po kratach boksu, byleby ją zauważono. Chce być non stop pieszczona. Najlepiej czuje się w swoim towarzystwie, jest zbyt zazdrosna o uwagę człowieka, aby mogła dzielić boks z inny kotami. Dla osoby znającej się na kocich kaprysach byłaby przyjaciółką.
 
fot. Jacek Stańczak

Migotka [184/14]

Migotka [184/14], samica, szaro buro ciemno pręgowana, około 6 lat.

Schroniskowy czas najszybciej pędzi dla kocich dzieci. Dopóki są malutkie, puchate i bezbronne ich szanse na znalezienie domu są bardzo duże. Są dni, kiedy idą jak „świeże bułeczki”. Niestety, wystarczy, że trochę podrosną, a ich szanse adopcyjne drastycznie maleją. Szczególnie, jeśli to są kotki, które miały trudniejszy start w życiu i wciąż trochę się obawiają człowieka. Migotka to siostrzyczka Rodriga. W poprzedniej lokalizacji schroniska większość czasu przesypiała, zwinięta w kocia kuleczkę. Przykro nam było, bo wiedzieliśmy, że wystarczyłoby odrobinę więcej czasu, odrobinę więcej dobrych rąk wolontariuszy, żeby koteczka mogła w pełni zaufać człowiekowi. Siedziałaby teraz pewnie na czyiś kolankach, a nie w schroniskowym boksie. W nowym schronisku Migotka odżyła. Stała się pewniejsza siebie i bardziej kontaktowa. Daje się pogłaskać osobom, które zna. Szukamy dla Migotki cierpliwego domu, który pomoże jej odzyskać radość życia.

fot. Jacek Stańczak

Marcysia [188/14]

Marcysia [188/14], samica, szaro buro pręgowana, białe dodatki, około 7 lat.
Marcysia to łagodny „dzikusek”, który nie da się pogłaskać i w ogóle nie potrafi się bawić, za to w kolejce po smaczki jest pierwsza (zaraz po koleżance Lili). Wydaje się pogodzona z tym, że mieszka w schroniskowym boksie i jest bezpieczna. Niemniej, jednak gdyby jakiś dobry człowiek zakochał się w jej różowym nosku, mamy nadzieję, że z czasem odnalazłaby się w domu. Bardzo ładnie toleruje inne koty, więc byłaby dobrym kotem na „dokocenie”.
 
fot. Jacek Stańczak